Spora część ludzi reaguje pewnie na słowo "owsianka" alergicznie. Też nie wpadłabym na pomysł "odświeżenia" tego smaku, gdyby nie znajomi, którzy zorganizowali konkurs na najlepszą owsiankę. Śledząc przebieg zdarzeń i czytając kolejne przepisy na to danie postanowiłam spróbować - raz kozie śmierć!
I muszę powiedzieć - dobre było! Dodając do tego fakt, że owsianka jest skarbnicą łatwostrawnej skrobi, białka, tłuszczów, węglowodanów, związków mineralnych i witamin można uznać, że to śniadanie idealne! Szkoda, że w tygodniu często brakuje czasu na jego zjedzenie (i przygotowanie).
Ponieważ od dawna istnieje spór dotyczący tego czy owsiankę lepiej jeść na wodzie czy na mleku, proponuję małe oszustwo i przygotowanie jej w proporcjach pół na pół.
Składniki:
1/2 szklanki wody
1/2 szklanki mleka
5 łyżek owsianki
1 jabłko
szczypta soli
cynamon do smaku
Zagotuj mleko, dodaj owsiankę i gotuj ok. 2 minuty.
Dopraw szczyptą soli i cynamonu.Wrzuć pokrojone w kosteczkę jabłko i gotuj do momentu uzyskania pożądanej konsystencji owoców (ja wolę twarde i nieugotowane). Voila!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz