piątek, 26 kwietnia 2013

Czy to da się zjeść?!

Spora część ludzi reaguje pewnie na słowo "owsianka" alergicznie. Też nie wpadłabym na pomysł "odświeżenia" tego smaku, gdyby nie znajomi, którzy zorganizowali konkurs na najlepszą owsiankę. Śledząc przebieg zdarzeń i czytając kolejne przepisy na to danie postanowiłam spróbować - raz kozie śmierć!
I muszę powiedzieć - dobre było! Dodając do tego fakt, że owsianka jest skarbnicą łatwostrawnej skrobi, białka, tłuszczów, węglowodanów, związków mineralnych i witamin można uznać, że to śniadanie idealne! Szkoda, że w tygodniu często brakuje czasu na jego zjedzenie (i przygotowanie).
Ponieważ od dawna istnieje spór dotyczący tego czy owsiankę lepiej jeść na wodzie czy na mleku, proponuję małe oszustwo i przygotowanie jej w proporcjach pół na pół.


Składniki:
1/2 szklanki wody
1/2 szklanki mleka
5 łyżek owsianki
1 jabłko
szczypta soli
cynamon do smaku

Zagotuj mleko, dodaj owsiankę i gotuj ok. 2 minuty.
Dopraw szczyptą soli i cynamonu.Wrzuć pokrojone w kosteczkę jabłko i gotuj do momentu uzyskania pożądanej konsystencji owoców (ja wolę twarde i nieugotowane). Voila!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz