Mieliśmy dziś ochotę na obiad w jakimś sympatycznym otoczeniu - ze względu na pogodę zależało nam na tym, żeby usiąść w ogrodzie, z dala od gwaru miasta, i cieszyć się słońcem i latem.
Kiedyś takim miejscem była zawsze Cafe Spokojna, ale niestety jakiś czas temu gdy ją odwiedziliśmy okazało się, że nastąpiły zmiany w ekipie i jedzenie uległo znacznemu pogorszeniu.
Nie przychodziły mi do głowy inne miejsca, więc niewiele myśląc wstukałam w google: "restauracja ogród" i jednym z pierwszych wyników jakie pojawiły się na stronie była "Niecodzienna".
Po szybkim researchu zdecydowaliśmy się zaryzykować.
Niecodzienna to przydomowa restauracja sezonowa, zlokalizowana na terenie prywatnego ogrodu na Sadybie. Pani domu przewodzi w kuchni, a rodzina (córki i kuzyni) kelnerują oraz przygotowują dla klientów specjalne zdrowe zestawy żywieniowe. Zaobserwowaliśmy, że większość gości stanowią znajomi, ale trudno się dziwić - do restauracji trudno trafić przypadkiem, jeśli się o niej nie wie, a dodatkowo okolica nie jest szczególnie ruchliwa.
Przyznaję, że miejsce trochę mnie rozczarowało. Jest miło i sympatycznie, ale od rodzinnego biznesu oczekiwałabym większego "dopieszczenia" potraw. Trafiliśmy na weekend amerykański i spróbowaliśmy burgera oraz steka. Dania były poprawne (choć otrzymaliśmy steka niemalże krwistego mimo że prosiliśmy o well-done), i nic ponad to. Nieskromnie mówiąc- lepszy obiad amerykański byłabym w stanie przyrządzić w domu.
Jedzenie było co prawda domowe, ale nie do końca w dobrym tego słowa znaczeniu, bo trochę jakby niedopracowane, nie do końca przemyślane, amatorskie, bez fantazji i polotu. Nawet taki drobiazg jak sałatka- uważam, że w sezonie świeżych warzyw i owoców nie powinno się serwować kapusty dostępnej przez cały rok! Można by również powalczyć o lepszy efekt estetyczny, ale to już moje indywidualne zboczenie- lubię jak jedzenie poza tym, że dobrze smakuje, również ładnie wygląda, a sposób podania dań pozostawiał wiele do życzenia.
Kończąc (niezamierzonym) rymem:
Inicjatywa godna naśladowania, ale wiele elementów wymaga dopracowania.
Trzymam jednak kciuki i kibicuję, bo takich miejsc w Warszawie brakuje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz