piątek, 16 sierpnia 2013

Mąka i woda

Do restauracji udaliśmy się zachęceni opiniami znajomych i internautów.
Dużym plusem jest na pewno lokalizacja lokalu (samo centrum) i jego wystrój - ascetyczne, jasne wnętrze, z akcentami włoskimi i otwartą kuchnią. Miło tam przysiąść, zwłaszcza na zewnątrz, kiedy świeci słońce.
Zachęcający wydawał się również koncept - mąka i woda, czyli pizze i makarony, włoskie smaki są przecież wspaniałe. Do tego świeże sałatki, lemoniady i kuszące desery.

W sumie spróbowaliśmy czterech dań. Zamówiliśmy pizzę, calzone, sałatkę i ravioli.
Dwie ostatnie rzeczy były mocnymi punktami w menu, natomiast pizza okazała się zupełnie przeciętna.

Zdecydowanym minusem okazał się natomiast czas oczekiwania na potrawy -ponad 40 minut- oraz serwowanie dań na raty - uważam to za poważne niedociągnięcie ze strony kuchni.
Kiedy ostatnia osoba dostała swoje danie, pierwsza zdążyła już zapomnieć co jadła. Na desery nie mieliśmy już cierpliwości, ale nie skreślam jeszcze tego miejsca, bo jedzenie koniec końców nie było złe.
Na niespieszne niedzielne popołudnie miejsce nadaje się w sam raz.
Choć jeśli pizza, to tylko w Mamma Marietta!



fot. Mąka i Woda

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz